Każda scena wnętrza zatrzymuje się na tym jednym elemencie, którego nie ma w bibliotece. Meshi AI zamienia zdjęcie referencyjne albo opis w teksturowany plik GLB, który ustawisz, przeskalujesz i wyrenderujesz jeszcze tego popołudnia.

Sfotografuj fotel klienta na miejscu, zrób zrzut wycofanej lampy ze starego katalogu albo po prostu ją opisz: stolik boczny z żłobkowanego trawertynu, wysoki na 45 centymetrów. Zdjęcie na 3D obsłuży wszystko, co ma referencję. Tekst na 3D pokrywa meble, których nikt nie sfotografował, łącznie z tymi wciąż na moodboardzie.
Po mniej więcej minucie teksturowana siatka ładuje się w podglądzie w przeglądarce. Obróć ją i porównaj z sylwetką, którą odtwarzasz, oceń proporcje z wysokości oczu osoby siedzącej, a nie z góry, i wygeneruj ponownie z dokładniejszym opisem, jeśli oparcie wygląda źle. Dwie próby zwykle biją jeden długi prompt.
Pobierz GLB do SketchUpa, Blendera, Twinmotion, D5 Render i przeglądarkowych podglądów opartych na Three.js, albo FBX i OBJ, jeśli twój render woli te formaty. Ustaw rzeczywisty wymiar raz przy imporcie, przyciągnij mebel do podłogi i oświetl go tak samo jak resztę pokoju.
Biblioteki modeli są szerokie, ale płytkie. Mają czterdzieści generycznych sof i ani jednego konkretnego przedmiotu, który klient już ma — a to właśnie ten przedmiot musi znaleźć się w wizualizacji.
Ceramiczne lampy stołowe z plisowanym abażurem, rzeźbiona skrzynia po babci, regionalna oprawa świetlna, zabytkowy rattanowy fotel ze zdjęć z miejsca. Zamiast podstawiać coś podobnego i liczyć, że klient nie zauważy, opisz to i wygeneruj. Luka znika w minutę, a nie w całe popołudnie modelowania.
Wgraj zdjęcie z telefonu zrobione podczas wizyty i dostaniesz siatkę o tych samych proporcjach i tej samej kolorystyce. Wycofane modele, meble odziedziczone i rzeczy z małej stolarni stają się możliwe do wyrenderowania. Klienci od razu rozpoznają swoje przedmioty, co skraca rozmowę o akceptacji.
Wygenerowana siatka przychodzi w neutralnych jednostkach, więc ustaw prawdziwy wymiar przy imporcie, a reszta pójdzie za nim. Dopasuj jeden znany pomiar, zwykle wysokość siedziska 45 centymetrów albo blat na 750 milimetrach, a reszta mebla sama trafi na miejsce. To poprawna skala sprawia, że wizualizacja nie wygląda dziwnie.
GLB czyta każdy nowoczesny pipeline: SketchUp, Blender, Twinmotion, D5 Render i przeglądarkowe spacery na Three.js czy Babylon.js. Tam, gdzie render taki jak Enscape woli natywną geometrię programu bazowego, przepuść model przez aplikację hosta albo skonwertuj w Blenderze. FBX, OBJ i STL eksportują się równolegle.
Mapy diffuse, roughness, metallic i normal są wypalone, więc szczotkowany mosiądz wygląda pod twoim HDRI jak szczotkowany mosiądz, a nie jak szary plastik. Gdy wykończenie nie pasuje do koncepcji, przeteksturuj tę samą siatkę przez AI Texturing i zachowaj zaakceptowaną już geometrię.
Używaj tego samego słownika materiałów w każdym promptcie w projekcie: dąb, boucle, postarzany mosiądz, matowa ceramika. Przy 50+ presetach stylu i konsekwentnym sposobie opisu zestaw wygenerowanych mebli czyta się jako jedna koncepcja, a nie sześć niepowiązanych plików z sześciu różnych bibliotek.
Sfotografuj, wygeneruj, wyeksportuj GLB i skończ scenę dokładnie tak, jak ją zaprojektowałeś.
Wypróbuj za darmo →Zobacz meble, oświetlenie i dekoracje wygenerowane przez innych projektantów, a potem podkradnij ich strukturę promptu.
Opisz go albo wgraj zdjęcie z miejsca, wygeneruj teksturowany GLB w około minutę i ustaw go w scenie przed rozmową z klientem.
Wypróbuj za darmo →